Jak ten czas nam w życiu pędzi?
A las prawie się nie zmienia.
W swej pamięci na uwięzi,
mamy o ludziach wspomnienia.
Którzy las ten hodowali.
Od nasionka – sosny, buka.
Dziś drzewostan widać w dali.
Gdzie kukułka głośno kuka.
I myślimy patrząc w niebo,
hen wysoko w drzew korony.
Jakie będziesz leśne drzewo?
Za lat sto, gdy świat szalony.
Zabić chce cię swym działaniem.
Jaki będziesz wtedy lesie?
Czy coś z ciebie pozostanie?
Co kolejny wiek przyniesie?