
Koniec rykowiska jeleni
Rykowisko w lesie cichnie już powoli. Byki zmęczone spadły na wadze. Bo zamiast żerować – goniły za łaniami. Walcząc z rywalami zapomniały o strawie. Odpoczywają

Rykowisko w lesie cichnie już powoli. Byki zmęczone spadły na wadze. Bo zamiast żerować – goniły za łaniami. Walcząc z rywalami zapomniały o strawie. Odpoczywają

O mglistym poranku las się cicho budził, aby podejść zwierza- myśliwy się trudził. Ale zwierz ostrożny, strzyże już łyżkami, łowiąc trzask gałązki w lesie pod

Wrzesień wita słońca blaskiem. Las osnuty pajęczyną. Czekam pod brzozowym laskiem, który kozaczkami słynął. Nagle z echem ryk się niesie. Byki – łanie przywołują.

Na leśnej drodze, gdzie się snują cienie, przez koła pojazdów dół został wyryty, W kałuży, gdzie żaby obecnie mieszkają, obraz gwiazd z księżycem na wodzie

Dziś na zbiórce – po mszy rano, wcale strzelać nie kazano. Przypomniano nam koniecznie, co na łowach niebezpieczne. Stój na miejscu, gdzie masz stać, nie

Niespodzianka nas spotkała, na zebraniu walnym w maju. Niespodzianka wręcz niemała z kronik pięknych – sławnych w kraju. Nasz Kronikarz pracy wiele, włożył w dzieło

Po połowie maja wybrał się na łowy, Andrzej nasz Prezes– strzelec wyborowy. Poszedł skrajem lasu do znanej ambony, rozglądając się czujnie na różne strony. I

Locha z warchlakami – buchtuje po lesie. Wietrzyk – odwiatr chlewni, do mnie od nich niesie. Drogę szybko przebiegł mi rudy mykita, zapach lisa ostry

W „Borze” dzisiaj mamy święto. Gości mamy za stołami. Trąbka tęsknie nam zagrała, za dawnymi kolegami. Siedemdziesiąt kalendarzy, zapisało się w pamięci. Tym, co dzisiaj

Jubileusz znowu w „Borze”. Do setki tylko ćwierć wieku. Każdy sprawdzić sobie może, słoność łezki pod powieką. Znów jest czas na świętowanie. My latami