
Na jubileusz 60-cio lecia SKŁ “Bór”
Kopę lat minęło w Kole, rodzin całe pokolenia, wyruszają na łów w pole, gdzie las wciąż kolory zmienia. Cudne nasze są łowiska, zwierza pełne

Kopę lat minęło w Kole, rodzin całe pokolenia, wyruszają na łów w pole, gdzie las wciąż kolory zmienia. Cudne nasze są łowiska, zwierza pełne

W dobrym kole gospodarzy łowczy, W słabszym kole “rządzą” sami łowcy. A w najgorszym kole w całej okolicy, raj wspaniały mają psy i kłusownicy. Smutniej

Stanąłem na progu i dech mi zatkało. Trofeów na ścianach – dwie setki wisiało. Wspomnienia z polowań ożyły w mej duszy. I ruszyły do kniei

W świerkowym młodniku, przy zielonej kępie, W barłogu trawiastym, przy sosnowym zrębie, w marcowym słoneczku, grzeją się pasiaki. Tulą się do lochy – śpiewają im

Ciemne chmury nad głowami, zawiesili nam posłowie. Społeczeństwo wręcz z wilkami karmią w mediach pustosłowiem. Ograniczeń, co niemiara wprowadzono do łowiectwa. Grozi łowcom nawet

Uderzenie było celne, gołąb padł od uderzenia. Jastrząb – zabił – by mieć trochę pożywienia. Gdyż w przyrodzie są zasady, które rządzą życiem całym. By

Gdy przez las jesień przechodzi, kolorami puszczę zdobi, ciepłych barw paleta cała, jesieni się rozsypała. Zieleń, złoto, czerwień, brąz, barwy się zmieniają wciąż. Bawiąc

Siedzi w człowieku głęboko Od wieków zakodowana Schowana w nim bardzo głęboko Ochota do polowania. Za serce chwyta psów granie, Aż w gardle zatyka