Stary dom

Słychać w domu różne głosy, 

szmery, stuki i oddechy.

Stają dęba nasze włosy,

gdy na strychu słychać śmiechy. 

 

Wiemy przecież, chata pusta.

Wyobraźnia jednak mami.

Przypomina dawne gusła,

które kiedyś żyły z nami.

 

Drzwi – zaskrzypią zawiasami.

próg do wtóru tupnie cicho.

Dawnych ludzi duchy z nami?

Skąd te głosy, co za licho?