Mały szok dzisiaj przeżyłem,
spacerując rano z Lesiem.
W drągowinie zobaczyłem,
rząd światełek lśniących w lesie.
Idą światła w moją stronę,
słyszę też ciche rozmowy.
Co to? Łamię sobie głowę.
A to patrol był grzybowy.
Tato tu są dwa podgrzybki,
głośny krzyk się rozległ w lesie.
Tupot usłyszałem szybki.
To strach sarny już w las niesie.