Wokół obejścia cichutko chodzi,
mrucząc o swoich kocich sprawach.
Śliczny burasek miły nad podziw,
wspaniała bywa z kotem zabawa.
Wąsy nastroszył, uszy nastawił,
Słucha, czy myszy już się ruszyły.
Figlami swymi ciągle nas bawi,
niesamowicie kot ten jest miły.
Grzbiet swój ociera na naszych nogach.
Chodzi do lasu na spacer z nami,
przystając czasem na leśnych drogach,
patrzy po drzewach, gdzieś za ptakami.
Obejście nasze ma pod kontrolą,
co w świecie kotów rzadko się zdarza.
Bo przecież koty w cieple spać wolą.
Nasz na podwórku za gospodarza.
Szczecin, dnia 2008-01-06
Andrzej Pyrczek