Na dębowych liściach leżących na ziemi,
malutkie jabłuszko złoci się, czerwieni.
W środku tej kuleczki larwa sobie żyje.
Tajemnicę małą kulka w sobie kryje.
Kiedy był zielony listeczek dębowy,
galasówka mała wleciała w dąbrowy.
W miękiszu na liściu złożyła jajeczko.
Ciepło wtedy było, świeciło słoneczko.
Larwa z jajka wyszła – kryjówka wspaniała.
A wokół tej larwy rosła kulka mała.
Kiedy jesień przyszła wygryzła się muszka,
opuściła domek z krągłego jabłuszka.
Zimowała w lesie i czekała wiosny,
aby nowe liście na dębie wyrosły.
Historia życiowa galasówki małej,
zatoczyła koło w opowieści całej.
Z galasów – zaś ludzie inkaust robili.
Pisali nim żacy – tak, tak moi mili.
Piórem gęsim pergamin znaczyli,
byście dziś w muzeum pismo zobaczyli.
Dzisiaj o tym wszystkim przeczytać możecie,
znacie kartę „Google” – przecież w Internecie.
Andrzej Pyrczek
Szczecin, dnia 15 grudnia 2024 r.