Humory

Człowiek na starość ma swe humory.
Gdy jesień z deszczem, z wiatrem przychodzi.
Do złośliwości człowiek jest skory.
Nie wie, że sobie tym bardzo szkodzi.

Fałdka, przeszkadza mu na chusteczce.
Na drodze widzi same przeszkody.
Uwag serdecznych dla siebie nie chce.
Zapomniał całkiem, jaki był młody.

Kiedy o zdrowie swe nie dbał wcale.
Z życiem biegł szybko stale do przodu.
Nocami tańczył też w karnawale.
W dzień zaś brał udział – podczas zawodów.

W pracy był mocno wciąż zagoniony.
Na urlop czasem jechał odpocząć.
Zwiedzał też świata przeróżne strony.
Aż się życiowy zatrzymał pociąg.

Dzisiaj – zaś stęka – cały zgarbiony.
Dni liczy pilnie, co mu zostały.
Mruknie, coś czasem do swojej Żony,
o dniach minionych, pięknych, wspaniałych.

Andrzej Pyrczek
Szczecin, dnia 10 października 2019 r.