Opar nad uprawą

Opar zawisł nad uprawą sosnową,
Wokół spokój w porannej mgle ukryty,
Chmura z mgły wisząca nam nad głową.
Las błyszczy, jakby świeżym deszczem zmyty.

Korony sosen przez welon mglisty patrzą .
Sosenki oszronione błyszczą się srebrzyście,
W zimowym świetle świt się zaczął.
Srebrzą się też, na dębie wiszące jeszcze liście.

Cisza, co wokoło trwała, nagle pękła obudzona
Trzaskiem spadającej na ziemię gałęzi.
Echo odbite od lasu dźwięk ten powtórzyło.
Strącił tą gałąź wiatr, kiedy się zerwał sam z uwięzi.

Rozerwał mglisty welon – psotnik wiatr.
W ciszy się rodzi kolejny, piękny dzień.
Cudowny dzisiaj jest ten leśny świat.
Pełen spokoju i poetyckich tchnień.

W objęciach mgły, sosnowych drzew,
Dzięcioła słyszę głośnie kucie.
Sikorek wielu słychać cichy śpiew.
I w wyobraźni widzę już, pajęczej nici snucie.

Trudno jest pięknie słowem opowiedzieć,
co mówi głośno nam, naszego serca bicie.
Przyroda często zaskakuje nas, kiedy
odkrywa nam, swoje najskrytsze tajemnice.

Andrzej Pyrczek
Szczecin, dnia 19 luty 2025 r.