Słońce złote miło grzało,
gdy za oknem się coś działo.
Jakiś ptak zapukał w szybę
i co ja takiego widzę.
Dudek w szybie się przegląda.
Jakiś rywal nań spogląda.
Stawia czub i stroszy pióra.
Dumna rywala postura.
Skrzydła w szerz, więc rozpościera.
Rywal do boju się zbiera.
Nie wie, że w szybie odbicie.
Naśladuje znakomicie.
Zdjęcie ptaka zrobić chciałem,
aparat pod ręką miałem.
Ruch mój dudka jednak spłoszył.
Niespodzianek miał już dosyć.
Andrzej Pyrczek
Szczecin, dnia 6 maja 2017 r.