Telefon od Alka wspomnienia obudził.
Andrzej dygot serca – łykiem wody studził.
Czy mogę na chwilę przyjechać? – z ust Alka pytanie.
Przyjeżdżaj natychmiast masz odpowiedź na nie.
W cieniu starych sosen, gdzie zaśpiewał wiatr,
Aleksander i Andrzej po latach – znów są za pan brat.
Szkoła leśna w Głusku, to wspomnień początek.
A wspomnienia dawne – to wielki majątek.
Dzwonek sprzed lat, w ich głowach dziś brzmiący.
Śmiech dawnych uczniów i psoty psocących.
Dzisiaj są znów myślą przy wodach Ostrowca.
Życiowa ich droga, też nie była prosta.
Opowieści o życiu, o drodze, o świecie,
O młodzieńczych marzeniach i dziś o ich mecie.
Ścieżka była długa, lecz pełna promieni,
Wspomnienia jak iskry – powracają z cieni.
Przeszli wiele lasów, gdzie los ich się błąkał,
Czas dzisiaj ich spotkał, wśród życia zakątka.
Znów życie przyniosło niespodziany wątek.
Gdy posłuchaliśmy grania pięknych trąbek.
Radość dziś w ich oczach, w kącie oka łza.
Serca mocno biją dzisiejszego dnia.
Czy los im pozwoli powtórzyć spotkanie?
Życiowe zdarzenia odpowiedzią na nie.
Andrzej Pyrczek
Szczecin, dnia 4 czerwca 2025 r.