Mróz artysta w nocy wstał,
Las otulił w mglisty szal.
Osrebrzył – lasy i łąki .
Osrebrzył sosnowe pąki.
Pod błękitem nieba świtem,
Białe chmurki płyną skrycie.
Słońce złotym błyskiem mruga.
Zamarznięta leśna struga.
Na kałuży zamarzniętej,
ślizgają się butów pięty.
Sikorki karmik obsiadły
i zawzięcie pokarm jadły.
Zdjęcia pięknie się udały,
cały las wokoło biały.
Zima do nas mróz przysłała.
Pięknie świat pomalowała.
Andrzej Pyrczek
Szczecin, dnia 22 listopada 2025 r.
O godz. 9:00, temperatura -1,5 stopnia C