Bobry – wodni inżynierowie

Nad brzegiem rzeki, gdzie woda się pieni,
żyją sobie bobry – mistrzowie tej ziemi.

Zna bobry Europa, zna je też Kanada.

O życiu bobrów warto opowiadać.
Pomarańczowe zęby w pracy się ścierają,

 kiedy do zjedzenia gałęzie  ścinają.

Pływają wspaniale, ostrzegają – pluskiem.

Sierść swą natłuszczają – takim swoim tłuszczem.

Ludzie tłuszcz bobrowy nazywają – skromem.

Żeremia przy tamach są bobrowym domem.

Żeremie nad wodą, lecz wejście pod wodą.

Tam rodziną całą mieszkać sobie mogą.

W żeremiach zimują, gdzie mróz im nie grozi,

kiedy zima przyjdzie i świat cały zmrozi.
Przyrodę zmieniają, gdy budują tamy,

strumień wtedy bywa – nieco zatrzymany.

Woda się podnosi, jeziorko się tworzy.

Chmurek w nim odbicie, z wysokich przestworzy.

Swymi budowlami – czasem las podtopią.

I nadrzeczne wały, często też przekopią.

Nasi pradziadowie skrom brali na rany,

dzisiaj ten lek dawny – całkiem zapomniany.

Wiele jeszcze można o bobrach powiedzieć,

przy ciepłym kominku na fotelu siedzieć.

Ludzie niespecjalnie lubią te zwierzęta.

Choć literatura do dziś je pamięta.

 

Andrzej Pyrczek

Szczecin, dnia 1 grudnia 2025 r.