Na spacerze dzisiaj rano
trafił mi się chudy wilk.
Kos co darł się tuż nade mną
także nagle sobie zmilkł.
Wilk przebiegał przez uprawę
i na górce nagle siadł.
Patrzał – jak idziemy drogą
ja i jego pieski brat.
Zdjęć zrobiłem kilkanaście
wilczek śledził, co robimy.
Gdy za blisko się zrobiło,
wstał i skręcił do gęstwiny.
Nie wiem – kto miał więcej strachu?
Ja czy ten ciekawski wilk?
Nie rozwiążę tego faktu.
Tego dzisiaj nie wie nikt.
Andrzej Pyrczek
Szczecin, dnia 26 czerwca 2026 r.
Godz. 7:15