W Puszczy Piaskowej

Gdy przez las jesień przechodzi,

kolorami puszczę zdobi,

ciepłych barw paleta cała,

jesieni się rozsypała.

 

Zieleń, złoto, czerwień, brąz,

barwy się zmieniają wciąż.

Bawiąc oczy wszystkich ludzi,

jesień co rok tak się trudzi.

 

A po niebie mgłą zasnutym,

słychać krzyki  gęsich kluczy,

Dzięcioł obok bębni w borze,

Sosen wokół szumi morze.

 

Wiatr po niebie chmury pędzi,

czasem spocznie na gałęzi.

Później dalej przez las leci,

zrywać liście przecież jesień.

 

Kruki krążąc głośno kraczą,

Święty Hubert łowy zaczął.

Nemrod na ambonie siadł.

Cudny w koło leśny świat.