Znów byliśmy młodzi

W Bażynie, w Pogorzelicy, gdzie sosny szumią cicho,
gdzie ciepło niesie oddech morza i piasek lśni pod stopą,
spotkaliśmy się znowu — jakby czas na chwilę ucichł,
a serca odnalazły drogę dawną, dobrą, prostą.

Przyjął nas serdecznie Pan Nadleśniczy,
życzliwym słowem, z uśmiechem gospodarza,
a wokół — jak zawsze — panie piękne i promienne,
panowie zaś z głowami białymi, łysiejącymi,
lecz z młodością ukrytą w spojrzeniu i w twarzach.

Wracały dawne lata w rozmowach przy stole,
koleżanki, koledzy, wspólne sprawy, drogi,
te piękne czasy, które zostały gdzieś za nami,
a jednak wciąż żyją — gdy wspomni je ktoś drugi.

Był rejs po Bałtyku, od Mrzeżyna w dal błękitną,
gdzie fale kołysały śmiech, rozmowy i zadumę,
było muzeum, ślady historii zamknięte w kapsule czasu
i wspólne odkrywanie tego, co zostaje w rozumie.

Było wspaniałe przyjęcie, posiłki smaczne, serdeczne,
był gwar koleżeński, jak dawniej — znajomy i bliski,
i w tej nadmorskiej chwili, choć włosy przyprószył czas,
znów byliśmy młodzi, weseli, jak z tamtej kartki.

Lecz czas jest nieubłagany — płynie jak morska fala,
nie wszystkich mógł przywieźć na to nasze spotkanie.
Wielu starszych Przyjaciół, Koleżanek i Kolegów
pozostało już z nami tylko w serdecznym wspominaniu.

Dlatego tym mocniej cieszy nas każda obecna twarz,
każdy uścisk dłoni, serce, każde dobre słowo,
i to, że nasi młodzi następcy — to wspaniała grupa ludzi,
niosąca dalej to, co dla nas było służbą i przygodą.

Niech więc zostanie w pamięci Bażyna nad morzem,
ciepło Pogorzelicy, serdeczność i wspólna rozmowa,
bo kiedy spotykają się ludzie z jednej dobrej drogi,
młodość powraca — choćby tylko na chwilę od nowa.

 

W podziękowaniu Organizatorom, Koleżankom i Kolegom

Pogorzelica, 30.06-1.07.2026 r. Andrzej Pyrczek