
Opar nad uprawą
Opar zawisł nad uprawą sosnową, Wokół spokój w porannej mgle ukryty, Chmura z mgły wisząca nam nad głową. Las błyszczy, jakby świeżym deszczem zmyty. Korony

Opar zawisł nad uprawą sosnową, Wokół spokój w porannej mgle ukryty, Chmura z mgły wisząca nam nad głową. Las błyszczy, jakby świeżym deszczem zmyty. Korony

Człowiek na starość ma swe humory. Gdy jesień z deszczem, z wiatrem przychodzi. Do złośliwości człowiek jest skory. Nie wie, że sobie tym bardzo szkodzi.

Wcześnie rano, koło trzeciej, jeszcze słońce mocno spało. Zerwaliśmy się tak wcześnie bo na dorsze nas pognało. Włodek nas popędzał jeszcze, dzwoniąc do nas z

W lesie, gdzie drzewa szepczą o mijających dniach. Łosie majestatycznie kroczą wśród traw. Ukryte w cieniu sosnowych drzew leżą jelenie dostojne. Nawet kiedy drzemią, przeżują

Na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie, Gdzie cisza z grobów się wyłania, Przyjaciele spotkali się na pogrzebie Tego, który wybrał się w ostatnią podróż. Zadumali się

Las na mszarze stoi w ciszy. Las na mszarze ciężko dyszy. Las na mszarze baśń buduje. Las na mszarze baśń tą czuje. Tu na mszarze

Przy karmniku zimą gwarno, Czeka karma już dla ptaków. Nie przylecą tu na darmo. Kul tłuszczowych pełny zasób. Słonina wisi na sznurkach, Ziarna rozsypane wokół.

Rudy lisek zwierz to sprytny. Chytry, zwinny, nieuchwytny. W lesie się wśród cieni kryje, z lisiętami w norze żyje. Słuch ma bystry, wzrok jak sokół,

Zanim zaczniesz wrzeszczeć, musisz uszy przetrzeć. Czy z mózgu materiał, bębenków nie przerwał . Może pusto w głowie, stąd to pustosłowie. Andrzej Pyrczek Szczecin, dnia

W słonecznym blasku pośród kamieni, Jaszczurka zwinka barwą się mieni. Kryje się zwinka pod chrustem starym, urzeka wzrok nasz swoistym czarem. Jej pancerz z łusek